Jerzy kowynia
Po raz pierwszy w Polsce
Rada Wywiad USA przedstawia

Świat
w 2025 roku

Zaskakujący zbiór scenariuszy dotyczący rozwoju globalnych wydarzeń politycznych, ekonomicznych, demograficznych, kulturalno-społecznych do 2025 roku

"Raport Świat w 2025" to czwarte już opracowanie powstałe w ramach projektu podjętego przez Narodową Radę Wywiadu. Jego celem jest określenie najważniejszych zjawisk, które prawdopodobnie kształtować będą wydarzenia na świecie w ciągu najbliższej dekady i w kolejnych latach. Doświadczenia nabyte podczas tworzenia poprzednich raportów zostały wykorzystane w trakcie prac nad obecnym opracowaniem i wpłynęły na jego ostateczny kształt. Prace nad kolejnymi wydaniami raportu przyciągały coraz większą liczbę specjalistów z coraz liczniejszych dziedzin nauki. Pierwsze wydanie obejmujące prognozy do roku 2010 oparte było głównie na wiedzy i doświadczeniach pracowników Wspólnoty Wywiadów Stanów Zjednoczonych (US Intelligence Community). W prace nad raportem Mapping the Global Future zaangażowany był już szerszy i bardziej zróżnicowany zespół ekspertów spoza administracji rządowej Stanów Zjednoczonych, większość z nich była jednak obywatelami amerykańskimi.

Trzecia edycja raportu Mapping the Global Future powstała przy współpracy wielu specjalistów zagranicznych biorących udział w sześciu seminariach naukowych zorganizowanych na pięciu kontynentach. Również prace prowadzone na terenie Stanów Zjednoczonych zostały pogłębione i poszerzone o nowe formuły wymiany informacji. Wszystkie spotkania i sesje naukowe przyczyniły się do lepszego zrozumienia specyficznych zdarzeń i czynników sprawczych oraz sposobów, w jakie postrzegane są one przez ekspertów z różnych części świata.

Kolejne edycje raportu były coraz bogatsze w treści i budziły coraz większe zainteresowanie, jednak rozmiar reakcji na Mapping the Global Future przerósł nasze wszelkie oczekiwania. Raport został przetłumaczony na kilka języków, był omawiany w kręgach rządowych, wykorzystywany w trakcie dyskusji na zajęciach akademickich, stanowił również punkt wyjścia do rozmów w trakcie spotkań prowadzonych w ramach Wspólnoty Wywiadów dotyczących polityki zagranicznej. Był również niezwykle uważnie czytany i doczekał się konstruktywnej krytyki ze strony niezliczonej rzeszy ekspertów i zwykłych obywateli.

Pragnąc wykorzystać zainteresowanie, jakie wzbudziły poprzednie edycje raportu, i uwzględnić jeszcze szerszy zakres wiedzy oraz doświadczeń, ponownie zmodyfikowaliśmy metodykę naszej pracy na potrzeby raportu Świat w 2025. Przygotowując obecne opracowanie, położyliśmy nacisk na stale rosnące zaangażowanie ekspertów pozarządowych ze Stanów Zjednoczonych i innych krajów, prowadziliśmy konsultacje wersji roboczej raportu oraz dyskutowaliśmy o nim z wieloma osobami z całego świata, wykorzystując internetowe środki komunikacji. Bieżąca edycja raportu w jeszcze większym stopniu niż wcześniejsze jest efektem tego wspólnego wysiłku. Szeroka współpraca sprawiła, że raport ma większą wartość, za co jesteśmy niezwykle wdzięczni setkom osób, które poświęciły własny czas i zaangażowały się intelektualnie, przyłączając się do naszego wspólnego przedsięwzięcia.

Podobnie jak to miało miejsce w przypadku poprzednich prac omawiających trendy kształtujące naszą przyszłość, równie ważny jak końcowy raport okazał się sam proces powstawania Świat w 2025 i wynikające stąd dodatkowe korzyści. Wypracowane idee i pogłębiony wgląd w wiele zjawisk analizowanych w trakcie prac nad raportem wzbogaciły pracę niezliczonej rzeszy analityków i zostały włączone do wielu dokumentów opracowanych przez Narodową Radę Wywiadu oraz inne agencje Wspólnoty Wywiadów. Niepotwierdzone źródła sugerują, że wywarły również wpływ na sposób myślenia i działania podejmowane przez osoby uczestniczące w pracach nad raportem, lecz niepracujące dla rządu Stanów Zjednoczonych. Owe dodatkowe korzyści są powodem naszej radości i dumy. Mamy również nadzieję, że beneficjentami naszej pracy staną się czytelnicy bieżącej edycji raportu.

Do powstania raportu Świat w 2025 przyczyniło się wiele osób, żadna z nich nie zrobiła jednak więcej niż Mathew Burrows. Jego intelektualnego potencjału i umiejętności zarządzania nie sposób przecenić, a wszyscy zaangażowani w pracę nad raportem mają wobec niego ogromny dług wdzięczności. Jego własne podziękowania zamieszczone na następnej stronie obejmują wszystkich, którym należą się szczególne słowa uznania. Do powstania tego raportu przyczyniło się również wiele innych osób niewymienionych z imienia i nazwiska. Bieżąca edycja raportu nie mogłaby się ukazać bez wsparcia wielu ludzi, którym jesteśmy głęboko wdzięczni za wysiłek, przyjaźń i współpracę.

C. Thomas Fingar

Przewodniczący Narodowej Rady Wywiadu

Jadwiga Staniszkis. Przedmowa do wydania polskiego .............................7

Świat w roku 2025 ........................................................................................17

Streszczenie ................................................................................................. 23

Wprowadzenie ............................................................................................ 43

Rozdział 1. Globalizacja gospodarki .......................................................... 57

Rozdział 2. Demograficzny dysonans ........................................................ 85

Rozdział 3. Nowi globalni gracze ............................................................. 105

Rozdział 4. Braki pośród obfitości ............................................................131

Rozdział 5. Rosnące zagrożenie wybuchem konfliktów ......................... 171

Rozdział 6. Czy system międzynarodowy sprosta wyzwaniom? ........... 209

Rozdział 7. Podział władzy w wielobiegunowym świecie .....................  233

C.Thomas Fingar. Posłowie ....................................................................... 251

 

260 stron, okładka miekka , lakierowana

numer ISBN 978-83-929500-0-4

Wypowiedź prof. Jadwigi Staniszkis dla serwisu PAP: 
Staniszkis o raporcie wywiadu USA: Nie przewidzieli nawet kryzysu - mm, PAP

Prof. Jadwiga Staniszkis ze sceptycyzmem odniosła się do niedawno opublikowanego po polsku raportu amerykańskiego wywiadu o perspektywach rozwoju świata do roku 2025. - Autorzy nie przewidzieli nawet globalnego kryzysu ekonomicznego - powiedziała socjolog. Jadwiga Staniszkis


Jadwiga Staniszkis "Świat w 2025 roku. Scenariusze Narodowej Rady Wywiadu USA" to niedawno wydany po polsku raport na temat perspektyw rozwoju świata. Dokument przygotowany został przez wywiad USA w 2008 roku. Studium Europy Wschodniej zorganizowało we czwartek spotkanie na temat tego dokumentu.


- Autorzy mający dostarczać informacji i analiz ośrodkowi władzy w najpotężniejszym państwie świata, przyznają, że w raporcie poprzednim, sprzed pięciu lat, pomylili się w wielu kwestiach i nie przewidzieli nie tylko obecnego kryzysu, ale również gwałtowanego przyspieszenia szeregu negatywnych tendencji w sferze źródeł energii, produkcji żywności czy zmian klimatycznych. W obecnym raporcie autorzy nie przyznają rzeczy oczywistych, że większość dotychczasowych działań USA i ich sojuszników na Bliskim Wschodzie czy w Afganistanie przyniosła efekty odwrotne do zamierzonych - mówiła Staniszkis.

UE i Japonia - najwięksi przegrani?
Raport przewiduje, że największymi przegranymi najbliższych 25 lat będą Unia Europejska i Japonia, obie w rezultacie działania tych samych mechanizmów - inercji, niechęci społeczeństw do ponoszenia kosztów radykalnych reform, które pozwoliłyby stawić czoło globalnym wyzwaniom i wreszcie bardzo szybkiego w obu wypadkach procesu starzenia się populacji. - Myślę, że autorzy raportu nie doceniają potencjału Europy - powiedziała Staniszkis.


Chociaż Stany Zjednoczone najprawdopodobniej pozostaną najbardziej liczącym się aktorem na światowej scenie, to potęga USA będzie maleć. Raport stwierdza, że "międzynarodowy system - w takim kształcie, jak został stworzony po drugiej wojnie światowej - zmieni się nie do poznania do roku 2025 w związku z pojawianiem się nowych światowych potęg, globalizacją ekonomii i historycznym transferem bogactwa i gospodarczych wpływów z Zachodu na Wschód. Zmiany będą się wiązały także z rosnącymi wpływami na międzynarodowej scenie graczy nie reprezentujących żadnych państw".


Według raportu, świat znajduje się obecnie w trakcie bezprecedensowego "przeniesienia światowego bogactwa i potęgi" z Zachodu na Wschód, który jest wynikiem długofalowego wzrostu cen ropy i towarów, a także stopniowego przerzucania produkcji i niektórych usług do Azji. Mimo że potęga i wpływy Ameryki będą maleć, to obowiązki i obciążenia pozostaną takie same.

USA vs. Chiny
Według raportu, do roku 2025 największym rywalem Stanów Zjednoczonych staną się Chiny. "W ciągu najbliższych dwudziestu lat Chiny będą miały większy wpływ na to co dzieje się na świecie niż którekolwiek inne państwo" - stwierdza raport, i dodaje, że do 2025 roku Chiny będą drugą co do wielkości gospodarką świata, i wiodącą potęgą militarną.


Będą także największym eksporterem surowców naturalnych, a równocześnie krajem, który najbardziej przyczynia się do zanieczyszczenia środowiska naturalnego. Wzrosną także, choć w mniejszym stopniu wpływy i zapotrzebowanie na surowce naturalne takich państw jak Indie, Indonezja, Iran i Turcja.


Raport przewiduje, że zapotrzebowanie na podstawowe zasoby i bogactwa naturalne, takie jak żywność, woda i ropa, już w ciągu najbliższej dekady "z łatwością przewyższy dostępne środki i zasoby". W ciągu najbliższych dwudziestu lat na ziemi przybędzie około miliarda dwustu milionów ludzi, a zapotrzebowanie na żywność wzrośnie aż o pięćdziesiąt procent. Z powodu szybkiego rozwoju miast znacząco pogorszy się sytuacja, jeśli chodzi o stały dostęp do czystej wody pitnej.


Terroryzm pozostanie jednym z największych problemów, choć terroryści będą mieli znacznie mniejszą siłę przebicia, jeśli dojdzie do przyspieszenia procesów gospodarczej i politycznej liberalizacji na Bliskim Wschodzie. 


Książka "Świat w 2025 roku" ukazała się nakładem wydawnictwa Alfa Sagittarius.

Recenzja autorstwa Magdaleny Górnickiej opublikowana w Portalu Spraw Zagranicznych: - dodano 22 luty 2010 r.

"W Polsce niedawno ukazała się książka George’a Friedmana, w której prognozuje on, że nasz kraj stanie się światową potęgą. Jego perspektywa obejmuje jednak sto lat. W tym kontekście – scenariusze Narodowej Rady Wywiadu (NIC) USA, są mniej dla Polski optymistyczne. Nie znaczy to jednak, że mniej ważne – ich perspektywa dotyczy bowiem najbliższych piętnastu lat.

Trudno jednak porównywać obie prace. „Świat w 2025” nie przedstawia bowiem alternatywnej przyszłości, lecz scenariusze – opisujące węższe, indywidualne trendy. Dlaczego w ogóle Narodowa Rada Wywiadu przygotowuje takie raporty?

Na pewno nie po to, by uspokoić aktualnych decydentów politycznych, czy wręcz przeciwnie: kreśląc negatywną wizję, zmobilizować ich do działania. Scenariusze NIC odzwierciedlają przede wszystkim złożoność dzisiejszego świata i wiążącą się z ową złożonością niepewność.

Identyfikują też najważniejsze punkty węzłowe, od których może zależeć rozwój tego, a nie innego scenariusza. Oprócz tego, co niepewne, raport NIC podkreśla to, co zdarzy się z dużą dozą prawdopodobieństwa: o czym wiemy teraz, ale na co rządy poszczególnych państw nie do końca mają decydujący wpływ.

Eksperci NIC wyróżniają cztery możliwe scenariusze:
1. A World Without West – Zmierzch Zachodu: nowe potęgi gospodarcze (zwłaszcza azjatyckie) zastępują państwa Zachodu jako siły decydujące o kształcie układu międzynarodowego.
2. Październikowa niespodzianka: prezentuje skutki rażących zaniedbań w dziedzinie globalnych zmian klimatycznych, w wyniku czego świat staje w obliczu poważnego kryzysu klimatycznego
3. BRIC: kłótnia w rodzinie: spory odnośnie dostępu do zasobów naturalnych przeradzają się w konflikt angażujący dwie potęgi gospodarcze: Chiny i Indie.
4. Polityka lokalna, polityka globalna: powstaje globalna sieć podmiotów pozapaństwowych, zajmujących się przede wszystkim rozwiązywaniem problemów ekologicznych. Maleje rola państw narodowych...."

Pełna wersja dostępna tutaj

Fragment recenzji Marcina Matuzika zamieszczonej w czasopiśmie wydawanym przez Uczelnię Łazarskiego w Warszawie - dodano 16 lutego 2010r.

"...Nowe rozdanie gospodarcze i polityczne

Kryzys końca 2008 roku skłania coraz częściej polityków do podpisania nowego porozumienia regulującego światową gospodarkę wzorowanego na porozumieniu z Bretton Woods z 1944r. oraz reformy Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Zwiększenie liczby znaczących podmiotów politycznych będzie prowadziło także do stworzenia nowego ładu międzynarodowego. Innym czynnikiem sprzyjającym wyjściu z kryzysu jest ograniczenie konsumpcji w USA i wzrost oszczędności w krajach azjatyckich. Narodowa Rada Wywiadu wskazuje też USA czynniki, które będą sprzyjać rozwojowi innowacyjnej gospodarki. Są to: płynność kapitału, elastyczny rynek pracy i otwarcie władz na kręgi biznesu, rozwój technologii telekomunikacyjnych i informatycznych, ochrona praw autorskich i popieranie kreatywności. Ciekawostką techniczną wymienioną i rekomendowaną w raporcie dotyczącą zarówno USA jak i Chin oraz innych krajów rozwijających się jest rozwijanie „Internetu rzeczy”, czyli niezależnych od człowieka połączeń między urządzeniami tj. samochody, komputery, telefony, czego zalążki są dziś widoczne w telefonii komórkowej i nawigacji GPS. Należy dodać, że system GPS jest własnością USA. To zalecenie powoduje, ułatwienie w zbieraniu informacji przez rząd tego mocarstwa o urządzeniach z innych krajów.

Ile warta ta prognoza?

Czy takie raporty są rzetelne a nie powstają po to by, ich autorzy udowadniali swoim pracodawcom przydatność? Można to ocenić subiektywnie. W przypadku tego raportu już kilka miesięcy po jego opublikowaniu, niektóre jego tezy stały się nieaktualne, np. o przewidywanej stagnacji UE. Wszedł w życie Traktat Lizboński, który nadaje Unii osobowość prawną i tworzy nowe fundamentalne regulacje. Zapewne milej też czytać przedstawicielom władz USA, do których przede wszystkim raport jest adresowany opinie, że USA pozostaną jedynym mocarstwem na świecie a nie będą jednym z kilku równorzędnych. Że z kryzysem najlepiej poradzą sobie też Stany Zjednoczone a islamski terroryzm oraz antyamerykańskie nastroje zanikną same. Z drugiej strony wiele konsekwencji przewidywanych zmian już dziś można uznać za bardzo prawdopodobne. Należy do nich prognoza bogacenia się dziś regionów świata biednych, rozwoju przemysłu grożącego środowisku naturalnemu i wynikającej z tego coraz większej roli paliw."


Marcin Matuzik, ur. 1975 politolog - absolwent UJ, dziennikarz zajmujący się głównie tematyką Internetu i społeczeństwa informacyjnego. Publikował m.in. w Tygodniku Powszechnym, Polityce, Przekroju i Gazecie Wyborczej. Autor artykułów naukowych, m.in. na temat prawa Internetu opublikowanego w Zeszytach Prasoznawczych w 2000 r. W latach 2005 - 2009 prowadził ćwiczenia na temat mediów, Internetu, stosunków międzynarodowych i bezpieczeństwa międzynarodowego na Uczelni Łazarskiego w Warszawie.

W dniu 9 stycznia 2010 w gazecie "Polska The Times" (Gazeta Wrocławska - dodatek Słowo Polskie) ukazał się artykuł "Między brakiem wpływu a własnym możliwościami" autorstwa dra Wojciecha Kazaneckiego, Prezesa DOSS., - dodano 15 stycznia 2010r.

Autor stwierdził w nim m. in.

"Z jednej strony, mimo wszelkich pojawiających się doniesień o spadku znaczenia Ameryki w świetle kryzysu ekonomicznego, nie wydaje się, żeby geopolitycznie USA przestały być światowym liderem. Owszem, można zauważyć pewną zmianę stylu uprawiania polityki przez nową administrację: bardziej umiejętne wykorzystywanie dyplomacji, promowanie swojego wizerunku odpowiedzialnego mocarstwa, wykorzystywanie instytucji międzynarodowych do uprawiania polityki - czyli coś, co Joseph S. Nye określa jako ,,miękką siłę" (soft power). USA odzyskują więc zdolność wpływu za pomocą narzędzi niewojskowych na politykę prowadzoną przez innych aktorów międzynarodowych.
(...)
Narodowa Rada Wywiadu USA opublikowała w ubiegłym roku raport ,,Świat w 2025" (polskie wydanie z przedmową Jadwigi Staniszkis ukazało się niedawno), w której zauważyła rosnącą potęgę bloku BRIC(od pierwszych liter państw: Brazylia, Rosja, Indie i Chiny).W skali roku jednak nie nastąpią żadne zmiany w układzie sił na świecie. "



Artykuł Edwina Bendyka "Szczyt klimatyczny w Kopenhadze wcale nie będzie końcem świata"
Dziennik Polska Times 2009-11-20, dodano 14 stycznia 2010 r.

"...Przedmiotem polityki realnej jest świat dzisiejszy. A ten wkracza w okres turbulencji, przy których huragan "Katrina" i topniejące lody Arktyki to drobnostka. Wystarczy przeczytać wydany niedawno po polsku raport Narodowej Rady Wywiadu USA "Świat w 2025". Amerykańscy analitycy nie mają wątpliwości, że obecny kryzys jest oznaką rozpoczęcia epoki wielkich geopolitycznych przetasowań. W ciągu najbliższej dekady-dwóch ustali się nowy ład. Starzy liderzy, Stany Zjednoczone i Unia Europejska walczą o zachowanie pozycji. Nowi gracze wdrapują się na szachownicę..."